Trendy na 2026 rok – energetyka, bezpieczeństwo i technologie
Rok 2025 przyniósł gwałtowne tąpnięcie w globalnych łańcuchach dostaw i cenach surowców, a jednocześnie zmusił przedsiębiorstwa do rewizji dotychczasowych założeń energetycznych. Wprowadzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa wysokie taryfy celne na import towarów z krajów takich jak Chiny, Kanada czy Meksyk, objęły także kluczowe surowce i komponenty energetyczne, co podniosło koszty surowców, materiałów i techniki stosowanej m.in. w branży energetycznej.
W efekcie kryzysu importowego i presji cenowej wiele firm doświadczyło wzrostu kosztów komponentów - od metali i materiałów konstrukcyjnych, przez urządzenia energetyczne, aż po ogniwa i systemy magazynowania, co podniosło koszty inwestycji w modernizację infrastruktury.
To wydarzenie wywołało zwrot w myśleniu o efektywności energetycznej - przedsiębiorstwa zrozumiały, że niepewność związana z dostępem do surowców, zmiany cen, zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz geopolityczne wahania mogą w każdej chwili obrócić opłacalność klasycznych modeli energetycznych w koszty.
Polskie i europejskie firmy zaczynają ponownie doceniać znaczenie samowystarczalności energetycznej i dywersyfikacji źródeł energii. Wiele zakładów, które dotychczas polegały głównie na zewnętrznym zasilaniu i energii z sieci, zaczęło realnie analizować inwestycje w kogenerację, odnawialne źródła energii, magazyny energii oraz cyfrowe systemy zarządzania jako element strategicznej odporności.
Rok 2025 stał się symbolicznym punktem zwrotnym - energetyka zaczęła być uznawana za obszar istotnego ryzyka, ale i potencjalnej przewagi konkurencyjnej na rynku globalnym. W 2026 roku wiele firm przemysłowych w Europie i na świecie będzie podchodziło do planów energetycznych już nie z perspektywy krótkoterminowych kosztów, lecz długofalowej stabilności, elastyczności oraz odporności na zewnętrzne wstrząsy.
Technologie takie jak kogeneracja, biogaz, magazyny energii, fotowoltaika przemysłowa czy hybrydowe systemy zarządzania energią stają się fundamentem nowych modeli energetycznych, zwiększających bezpieczeństwo operacyjne i elastyczność zakładów. Jednocześnie firmy powinny przygotować się na rozszerzenie obowiązku audytowego w ramach ustawy o efektywności energetycznej (nazywana ustawą EED, od nazwy dyrektywy, która obligowała nas do zmian w prawie – Energy Effciency Directive), pełną implementację CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), wzrost wymagań związanych z efektywnością energetyczną oraz zmianę systemów raportowania emisji.
Niestabilny rynek surowców i energii
Europa wciąż funkcjonuje w warunkach podwyższonej niestabilności energetycznej, a przedsiębiorstwa przemysłowe muszą działać w otoczeniu, w którym przewidywalność cen i dostępności surowców jest coraz mniejsza. Wahania na rynku spot (rynku, gdzie energia elektryczna i gaz są kupowane i sprzedawane z bardzo krótkim wyprzedzeniem), ograniczona pewność długoterminowych kontraktów PPA oraz utrzymujące się napięcia geopolityczne powodują, że planowanie energetyczne staje się obarczone dużym ryzykiem. Dla firm opierających się głównie na gazie, energii z sieci lub importowanych surowcach rośnie podatność na szoki cenowe, przerwy w dostawach czy ograniczenia przesyłowe.
Jednocześnie globalne problemy, w tym skutki zmian celnych i zakłócenia w handlu międzynarodowym, wpływają na dostępność komponentów energetycznych i zwiększają koszty modernizacji. W rezultacie przedsiębiorstwa coraz częściej traktują dywersyfikację źródeł energii, lokalną produkcję oraz inwestycje w efektywność jako istotne narzędzia minimalizacji ryzyka, a nie jedynie działania podnoszące konkurencyjność.
Zmiany w regulacjach i nacisk na transparentność
Rozszerzane z roku na rok obowiązki regulacyjne w 2026 roku staną się jednym z najważniejszych czynników wpływających na konkurencyjność przedsiębiorstw przemysłowych. Rozszerzenie obowiązków wynikających z CBAM, systemu EU ETS oraz dyrektywy EED oznacza, że firmy muszą wdrożyć znacznie bardziej szczegółowe systemy monitorowania zużycia energii, emisji oraz struktury paliwowej - zarówno we własnych procesach, jak i w łańcuchu dostaw. W praktyce oznacza to konieczność ciągłego gromadzenia danych pomiarowych, audytów energetycznych, uspójnienia metod raportowania i budowania procesów pozwalających udokumentować ślad węglowy produktów na każdym etapie.
Dla przedsiębiorstw operujących na rynkach międzynarodowych rośnie również obciążenie kosztowe. Import materiałów energochłonnych takich jak stal, aluminium czy nawozy będzie w 2026 r. wiązał się z pełnym rozliczeniem certyfikatów CBAM, co bezpośrednio podniesie koszt surowców. Z kolei EU ETS, poprzez rosnące ceny uprawnień do emisji, oddziałuje na koszt energii elektrycznej oraz produkcji, szczególnie w branżach energochłonnych. Firmy nie tylko muszą zabezpieczać budżety na rosnące opłaty, ale też planować modernizacje ograniczające emisje, aby utrzymać konkurencyjność i uniknąć opłat za emisje.
Coraz większy nacisk na transparentność środowiskową pochodzi od kontrahentów, odbiorców oraz instytucji finansowych. Międzynarodowe korporacje wprowadzają własne kryteria zrównoważonego rozwoju, wymagając od dostawców identyfikowalności emisji oraz planów dekarbonizacji. Firmy, które nie spełnią tych wymogów, ryzykują utratę kontraktów, gorsze warunki finansowania, a w skrajnych przypadkach wykluczenie z globalnych łańcuchów dostaw.
Energy Efficiency First
Pełna implementacja znowelizowanej dyrektywy EED w 2026 r. wprowadza zasadę Energy Efficiency First jako obowiązkowy element procesu decyzyjnego w przedsiębiorstwach i administracji. Oznacza to, że efektywność energetyczna musi być formalnie analizowana i udokumentowana na etapie planowania inwestycji, zanim zostaną podjęte decyzje o budowie nowych źródeł wytwórczych lub rozbudowie infrastruktury. W praktyce duże projekty inwestycyjne – w szczególności przekraczające próg ok. 100 mln EUR (175 mln euro w przypadku projektów infrastruktury transportowej) – będą wymagały przeprowadzenia i przedstawienia analiz efektywności energetycznej, porównań wariantów alternatywnych oraz uzasadnienia, że zastosowane rozwiązania są zgodne z zasadą Energy Efficiency First.
Brak spełnienia tych wymagań może skutkować konsekwencjami na kilku poziomach. Po pierwsze, na gruncie krajowej ustawy o efektywności energetycznej oraz przepisów wykonawczych, niewykonanie obowiązków audytowych, brak wymaganych analiz efektywności lub nieprawidłowe raportowanie zużycia energii i efektów oszczędnościowych może prowadzić do sankcji administracyjnych i kar finansowych nakładanych przez właściwe organy nadzorcze. Po drugie, w przypadku inwestycji korzystających ze środków publicznych – funduszy unijnych, instrumentów krajowych, finansowania z EBI lub banków rozwojowych – niespełnienie zasady Energy Efficiency First może stanowić podstawę do odmowy przyznania finansowania, wstrzymania wypłat transz, korekt finansowych lub zakwestionowania kwalifikowalności kosztów. Efektywność energetyczna staje się bowiem jednym z formalnych kryteriów oceny projektów, obok aspektów środowiskowych i klimatycznych.
Własne źródła energii jako fundament bezpieczeństwa operacyjnego
Jednym z najważniejszych elementów przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstw stanie się niezależność energetyczna. Firmy, które ograniczą zależność od energii z sieci lub importowanych paliw, będą znacznie odporniejsze na wahania cen, przerwy w dostawach oraz zmienność regulacyjną. Własne, lokalne źródła energii, działające w trybie wyspowym lub hybrydowym pozwalają na utrzymanie produkcji nawet przy wystąpieniu awarii sieci, ograniczeniach przesyłowych czy gwałtownych skokach cenowych na rynku spot. Coraz więcej przedsiębiorstw patrzy na autonomię energetyczną jak na polisę bezpieczeństwa, która w sytuacjach kryzysowych decyduje o ciągłości działania zakładu. Źródła wyspowe muszą też iść w parze z efektywnością energetyczną.
Kogeneracja – lokalna produkcja energii i ciepła
Kogeneracja (CHP), czyli jednoczesna produkcja energii elektrycznej i ciepła, pozostaje jednym z najskuteczniejszych narzędzi do zwiększania samowystarczalności energetycznej zakładów przemysłowych. Instalacje gazowe silnikowe, turbiny gazowe oraz układy parowe mogą pracować w trybie wyspowym, zasilając kluczowe procesy produkcyjne nawet w przypadku awarii sieci. Dzięki wysokiej sprawności i odzyskowi ciepła instalacje CHP pozwalają znacząco zmniejszyć pobór energii z zewnątrz oraz stabilizować koszty operacyjne. W branżach wymagających dużych ilości ciepła procesowego lub pary np. papierniczej, spożywczej, chemicznej czy tworzyw sztucznych, kogeneracja staje się jednym z najbardziej opłacalnych i przewidywalnych źródeł energii.
O kogeneracji mamy kilka artykułów w naszej bazie wiedzy:
Biogazownie i biometanownie
Biogazownie rolnicze i przemysłowe zyskują na znaczeniu jako źródła energii niezależne od rynku globalnego. Dają możliwość wykorzystania lokalnych odpadów organicznych, co uniezależnia produkcję energii od importu gazu ziemnego czy węgla. W zakładach spożywczych, przetwórczych, papierniczych czy odpadów komunalnych biogaz może zasilać kogenerację, stanowiąc niskoemisyjne, stabilne i lokalne źródło energii. Z kolei biometan może być wtłaczany do sieci lub wykorzystywany jako paliwo procesowe. Tego typu instalacje mają potencjał pracy wyspowej, co czyni je atrakcyjnym elementem strategii autonomii energetycznej, zwłaszcza w regionach o słabych sieciach dystrybucyjnych.
O biogazowniach i biopaliwach przeczytasz tutaj:
SMR-y – modułowe reaktory jądrowe
Małe reaktory modułowe (SMR) zaczynają być postrzegane jako przyszłościowe rozwiązanie dla najbardziej energochłonnych branż - hutnictwa, chemii, nawozów czy produkcji metali. Chociaż komercyjne wdrożenia SMR-ów w Polsce i Europie spodziewane są dopiero po 2030 roku, to w 2026 r. wiele firm rozpocznie przygotowania pod takie projekty - analizy lokalizacyjne, oceny wpływu na procesy produkcyjne oraz pierwsze studia wykonalności. SMR-y oferują potencjał pełnej pracy wyspowej, stabilne dostawy energii o niskim śladzie węglowym oraz przewidywalne koszty operacyjne. Dla firm zużywających setki gigawatogodzin rocznie mogą stać się fundamentem długoterminowej autonomii energetycznej.
Ten temat rozwijamy tutaj:
OZE i hybrydowe systemy zasilania
Odnawialne źródła energii takie jak fotowoltaika, turbiny wiatrowe, geotermia i kolektory słoneczne, w połączeniu z magazynami energii budują nowy model zasilania, oparty na lokalnej produkcji i optymalizacji zużycia własnego. W wielu zakładach przemysłowych instalacje OZE stają się pierwszym krokiem w kierunku niezależności, ponieważ zmniejszają zużycie energii z sieci i obniżają koszty operacyjne w godzinach szczytu. W połączeniu z magazynami BESS lub magazynami ciepła umożliwiają stabilizację pracy zakładu, przesuwanie zużycia w czasie i zabezpieczenie produkcji w przypadku krótkotrwałych zakłóceń. Hybrydowe układy (PV + BESS + CHP) pozwalają utrzymać procesy nawet przy poważniejszych awariach sieci, tworząc tzw. mikrosieci przemysłowe.
O OZE i magazynach energii przeczytasz w:
Autonomia energetyczna jako kierunek na 2026
Po doświadczeniach z 2025 roku firmy zaczęły traktować własne źródła energii jako strategiczny zasób. W 2026 trend ten będzie się tylko wzmacniał - przedsiębiorstwa, które postawią na lokalną produkcję energii, dywersyfikację paliw i digitalizację zarządzania, będą znacznie lepiej przygotowane na kolejne wstrząsy rynkowe. Autonomia energetyczna zaczyna być fundamentem odpornej i nowoczesnej gospodarki przemysłowej, a technologie wyspowe stają się bardzo istotnym elementem planowania inwestycyjnego w średnich i dużych firmach.
Podsumowanie
Rok 2026 będzie czasem intensywnych zmian dla polskiego i europejskiego przemysłu. Wzrost znaczenia niezależności energetycznej, rozwój własnych źródeł energii oraz presja regulacyjna sprawią, że firmy, które jako pierwsze wdrożą te technologie i poprawią swoją efektywność, będą stopniowo zyskiwać przewagę. Równie istotne będzie przygotowanie organizacji na wymagania regulacyjne - precyzyjne raportowanie, kontrolowanie emisji oraz umiejętność zarządzania łańcuchem dostaw pod kątem CBAM.
Przedsiębiorstwa, które potraktują rok 2026 jako szansę na wzmocnienie niezależności energetycznej, zbudują fundamenty dla długoterminowej odporności operacyjnej i finansowej. W obliczu globalnej transformacji energetycznej będzie to jeden z najważniejszych elementów przewagi konkurencyjnej w kolejnych latach.